Share | 
 

 Plac zabaw

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 2 z 2 Previous  1, 2
Czarny Stalker
Admin
Liczba postów : 359
Join date : 19/05/2018
avatar
PisanieTemat: Plac zabaw
First topic message reminder :

Idealne miejsce rozrywki introwertyków, dla których bary są zbyt zatłoczone; nawet, jeśli znajduje się tam tylko i wyłącznie barman. Ciężko jednak wrócić stąd żywym, ze względu na Najemników, do których ten teren należy. Niegdyś miejsce tętniące śmiechem dzieciaków, dzisiaj raczej straszy niż zachęca do zabawy: pomiędzy dość wysoką trawą znajdują się zardzewiała zjeżdżalnia, skrzypiące huśtawki, drabinki, piaskownica oraz charakterystyczna drewniana forteca, która była idealnym miejscem do zabaw, a dziś raczej nie spełniałaby obowiązujących norm bezpieczeństwa. Mówi się, że plac pełen jest anomalii, szczególnie w obszarze drewnianej konstrukcji.
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Szelma
Najemnik
Liczba postów : 50
Join date : 13/09/2018
avatar
Bandycki zmysł podpowiadał Aristowowi, że w okolicy mogło znajdować się coś cennego. Albo ktoś go podglądał. Ewentualnie był to dobrze znany zapach soku z ziemniaków w powietrzu. Adrenalina skoczyła mężczyźnie jak po kilku energetykach, zaś chwilę później już miał wychamowywać przed drewnianą konstrukcją, by ostatecznie wskoczyć z rozbiegu na jakiś szczebel i wdrapać się na szczyt.

Zona nie lubi zbyt zapalczywych kochanków, a w fortecy znajdowało się nieco anomalii. Psy wyły potępieńczo już kawałek obok, a przed Aristowem coś błysnęło, zaś on sam mimo wzrostu i wagi poleciał niczym szmaciana kukiełka w tył i wylądował na plecach w fontannie drzazg i gwoździ.

Zamroczony przetoczył się na bok i wstał wspierając na kolanie. Pierwszego psa, który się na niego rzucił, charakterniak potraktował front-kick'iem i od razu rzucił się do ucieczki ku zbawiennej wysokości. Kierowane głodem i niedawną emisją mutanty nie dawały jednak za wygraną. Nie odpuszczając - jeden wgryzł się w będącą jeszcze nisko nogę bandosa.

Los chciał, że kły zatrzymały się jedynie na butach. Kilka podciągnięć i oto był ON - niekwestionowany król Drewnianego Fortu, Spróchniałego Bastionu. Aristow Romanow - Protektor Limańska, Pierwszy Kałach Kordonu i okolic, Kat Drugiego, Tańczący Kankana na Kurhanach Powinnościowców. Byle burki szczekające dupami mogły mu naskoczyć.

Przynajmniej póki nie spróbuje zejść na dół. Przynajmniej parę minut zajęła kotłowanina psich sylwetek pod Twierdzą, nim nauczone doświadczeniem ślepce oddaliły się nieco. Chyba, że zostanie otwarty ogień karabinowy. To juž była inna historia.

Prikaz: idąc proso do granicy terytorium nie trzeba martwić się o najemników. Artefakt jest do zebrania za jakieś 2-3 godziny, gdy psy zainteresują się odległymi strzałami. Rana na nodze okazuje się dość poważna, gdyż bez odpowiedniej pomocy zacznie ropieć po jednym wątku fabularnym, a po dwóch nastąpią nieprzyjemniejsze konsekwencje [nie licząc tego wątku tutaj] Kombinezon spada o jeden stopień używalności w dół na skutek kontaktu z anomalią. Rzuć sobie 2k6 1-3 flaszka kozaka się tłucze.

___________________
#a82323
#b7ba1f
Powrót do góry Go down
 
Plac zabaw
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
To the North :: Limańsk-
Wymiana Bannerami



aegyoNorthland HighschoolAbsitOmenHogwartDreamBlackButlerBleach OtherWorldDragon Ball New Generation Rebornover-undertaleVampire KnightVampire Kingdom