Share | 
 

 Okolice bunkra

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 2 z 2 Previous  1, 2
Czarny Stalker
Admin
Liczba postów : 359
Join date : 19/05/2018
avatar
First topic message reminder :



Siedlisko mutantów

Właściwie jest tu niewiele poza sporadycznie pojawiającymi się tutaj stalkerami zombie, jednym starym samochodem, krzakami i tunelem, który prowadzi do wraku starego autobusu. Można nawet rzec, że to jedyne, co tu jest. Mimo tego często pojawiają się tu stalkerzy, których celem jest eliminacja mutantów, na które dostali zlecenie od Sacharowa. Można powiedzieć, że korzystne ceny skupu artefaktów ożywiają tę okolicę.
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Medium
Liczba postów : 65
Join date : 25/08/2018
avatar
Przygotowana do strzału nie myślała nawet o tym, by próbować wiać. Oko Medium podążyło za jej ręką śledząc bieg snorka. Jeszcze raz sprawdziła, czy nie jest zabezpieczony.
-Ju twoju... - Warknęła cicho, ale nie zdążyła nawet skończyć zdania. Jeden wysunął się w bardziej w prawo, nie odgradzało ich już nic. Wdech, wydech do połowy, zatrzymanie, strzał. Reszta wydechu. Poczuła kopnięcie w ręce, często tak przyjemne, jednak nie teraz. "Czternaście." liczyła w myślach pozostałe naboje w magazynku. Chwila zastanowienia nad trafieniem.

"Fuck!" Próba dubletu. Obiecała sobie więcej poćwiczyć. "Trzynaście, dwanaście... Czy ten gość z karabinem się ruszy jakkolwiek?!" Wydawało jej się, że  te strzały trwają wieczność, bo czas dla Medium jakby zwolnił. Nawet poczuła w międzyczasie wiatr na twarzy.

Chyba dostał. Zdawało jej się, że zobaczyła w końcu rozbryzg szkarłatu na bagnistym tle.

___________________
W rytmie bębnów tętni krew, w powiewie wiatru płynie życie.
Mowię: #726d93 x Piszę jako MG: #630657
Powrót do góry Go down
Krokodyl
Partyzantka
Liczba postów : 15
Join date : 11/08/2018
avatar
No tak, oczywiście. Osobnik, któremu miał pomóc ruszył do ataku "bo tak". Zero pomyślunku, czy próby wyjścia z tej sytuacji bez ryzyka. Powinien ją zabić tu i teraz, że sprowadziła na nich zagrożenie.
- Co Ty odpierdalasz? - ryknął na nią podnosząc się z ziemi. - Umiesz choć chwilę pomyśleć?.
Teraz już nie było po co się ukrywać, czy chować i szykować się do ewentualnego cichego odwrotu. Teraz pozostawało strzelanie do szybszych, bardziej zaciekłych i wściekłych przeciwników. Był to jeden z powodów, dla których niedoświadczeni stalkerzy nie powinni wchodzić do Zony. Młodzi nigdy nie wiedzą jak rozgrywać pole walki i nie wiedzą, kiedy strzelać, a kiedy nie. Idioci.
Powinien ją zostawić i uciekać, jednak nie o taką Zonę walczy. Tym razem spróbuje uratować jej dupę, a na przyszłość? Niech radzi sobie sama. Biorąc odpowiednią pozycję zaczął strzelać do najbliższy snorków celując im w głowy. Miał doświadczenie i obycie z bronią i wiedział, jak strzelać.
Dalej był na nią wściekły, fakt. Jednak bardziej, niż emocjami musiał przejmować się mutantami. Jeżeli uda się im z tego wyjść, to zostawi ją samą sobie i niech sama bawi się w bezmyślne polowanie ma mutanty.

___________________
kolor #299229
Powrót do góry Go down
Szczeniak
Likwidator
Liczba postów : 166
Join date : 21/05/2018
avatar
Od północy niebo rozjaśniała delikatna czerwień, zwiastująca pewne dobrze znane stalkerom  zabójcze zjawisko. Nadciągała emisja, a dwójka wojowników wciąż ścierała się ze snorkami. Mutanty, mimo swoich starań, padły aż trzy na ziemię — łby każdego z tej trójki przeszyły naboje wystrzelone przez niezbyt zgodną parkę. Czasami lepiej dmuchać na zimne, ale bywa, że lepiej jest siedzieć cicho. Snorki tak czy inaczej dostrzegłyby ich lub raczej wywęszyły po zapachu, więc lepszym wyjściem w tym wypadku było zaatakowanie potencjalnego napastnika.
 Maski przeciwgazowe i odziane w strzępki wojskowych ubrań ciała uderzały o błoto, trzy z nich już po raz ostatni, z kolei dwa — wciąż żywe — mignęły obok dwójki stalkerów, nie drasnąwszy ich jednak tylko cudem. To dowodziło jednak, że ich pozornie bezpieczne miejsce nie było aż takim pewnikiem. Musieli się stąd ruszyć, zwłaszcza że natura nie śmiałaby im o tym nie przypomnieć. W oddali trzaskały pioruny, a ptaki uciekały po niebie tak szybko jak tylko mogły.


Wskazówki:
1) Byłbym wdzięczny za linkowanie waszych rzutów pod postami, żebym nie musiał za bardzo za nimi grzebać. Przepraszam, że wspominam dopiero teraz. Rzucacie 2 razy.
2) Krokodyl — tym razem odpuszczam brak rzutu i rzucam za ciebie, ale jeśli znowu go pominiesz, to uznaję, że rzuty nie doszły do skutku.
3) Wasze dotychczasowe wyniki: Medium 1 trafienie śmiertelne i dwa niecelne (5,6,1), Krokodyl: dwa powalone snorki i jeden strzał niecelny (wynik rzutów 1,6,1). Zabiliście więc dwa snorki.
4) Wynik ataku pozostałych 2 snorków: nie udało im się was zadrasnąć (6,6).
5) Jako że chyba wszyscy chcemy skończyć prędko, nie bawmy się w kolejki. Piszcie po prostu na zasadzie kto pierwszy ten lepszy.


W związku z tym rzutem, musicie uwzględnić w swoich postach nadchodzącą zwykłą emisję. Macie 3 kolejki na ukrycie się w jakimś budynku bądź tunelu czy jakiejś innej podziemnej strukturze. O emisji możecie przeczytać w temacie z anomaliami. Po przemieszczeniu się w bezpieczne miejsce powinniście odbyć tam 5 kolejek. W przypadku, gdy postać jest sama w temacie bądź wolicie się rozstać wcześniej — zapraszam na moje PW. Ta notka dotyczy tylko i wyłącznie wątków, które odbywają się w Zonie, a zatem ci, którzy znajdują się poza nią, są bezpieczni. Mogą widzieć najwyżej czerwone niebo w oddali.

Kolejka pierwsza do emisji to ta, którą przeprowadzicie po tym poście.
Powrót do góry Go down
Medium
Liczba postów : 65
Join date : 25/08/2018
avatar
- No właśnie umiem! - warknęła na niego niemiło. Wielki pan i władca świata, najszacowniejszy zbawiciel, wszystkowiedzący się znalazł! Medium była wkurzona, ale skupiła się na pozostałych snorkach. W dodatku upał dnia nabrał jakiegoś nowego wyrazu, bo powietrze stało się cięższe. To było niepokojące. Na chwilę obejrzała się w tył. Bunkier, chyba naukowców nie był już daleko. Byle dalej od tego gościa, który miał pretensje o to, że wolała zastrzelić mutanta niż pozwolić, by jakiś odgryzł im po pośladku. Niebo powoli nabierało sinej barwy. Zmarszczyła brwi próbując sobie przypomnieć, co to oznaczało. Rozszerzyła oczy, gdy tylko to sobie uświadomiła. Trzeba było stąd wiać. Snorki przebiegły bokiem. Była pora i na nią. Schowała broń do kabury i odwróciła się w stronę bunkra. Nie było więcej czasu na zastanowienie. Szybki bieg mógł się jednak źle skończyć. Postawiła na trucht obierając jak najsuchszą i jednocześnie najkrótszą drogę do bunkra. Żadnych znajomych jej anomalii nie widziała na obranym szlaku. Jedynie niezbędnik w menażce obijał się miarowo względem jej kroków.

(3, 3)

___________________
W rytmie bębnów tętni krew, w powiewie wiatru płynie życie.
Mowię: #726d93 x Piszę jako MG: #630657
Powrót do góry Go down
Szczeniak
Likwidator
Liczba postów : 166
Join date : 21/05/2018
avatar
Od strzału Medium łapsko pierwszego snorka zostało przeorane nabojami i mutant za sprawą tego kulał, z kolei bok drugiego został lekko, ale zapewne za sprawą tutejszych warunków i braku perspektyw na leczenie, w przyszłości będzie dość dotkliwie urażony. Niebo stawało się coraz intensywniej czerwone — trzeba było zwiewać, nawet jeśli nie znało się tego zjawiska. Wyczuwalne tu było coś złego, groźnego, zagrażającego życiu, a dwa snorki będą przynajmniej trochę spowolnione, tym samym stalkerzy dostali trochę więcej czasu na ucieczkę. Opcje były dwie — pierwszą był znajdujący się kawałek stąd bunkier naukowców, drugą z kolei niewysoki tunel, znajdujący się bliżej, ale straszącym ewentualnym atakiem z dwóch stron.

Wskazówki:
Już chyba ostatnia kolejka, dlatego wam to trochę zrushuję. Mam nadzieję, że już skończymy. Dla pełni formalności:
1) Jeżeli chcecie dalej walczyć — znowu rzucacie dwa razy tą samą mechaniką.
2) Jeżeli chcecie uciekać — rzucacie raz. Jako że oboje nie macie umiejętności na szybkość czy uciekanie a snorki są ranne i spowolnione, macie duże prawdopodobieństwo ucieczki. Wyrzucenie 1-4 to powodzenie ucieczki, 5-6 oznacza że jakimś cudem was dorwały. Bez względu na to, jaki będzie wynik, czekacie na mojego posta.
3) Możecie i uciekać i strzelić. Jeśli traficie raz snorka ze zranioną łapą, pada. Dwa trafienia w drugiego też oznaczają, że umiera.

Termin: 01.10.
Powrót do góry Go down
Medium
Liczba postów : 65
Join date : 25/08/2018
avatar
Chrzanić uciekające snorki! Absolutnie, najbardziej zmutowanym chrzanem Zony.
- Run, Forest, run! Ruchy stałkier! - Medium krzyknęła do chłopaka. Naprawdę nie było chwili do namysłu. Tylko bunkier. Żadne tunele, które niezasłonięte niemal nic nie dadzą.

"O, duchy, pomóżcie!" pomyślała histerycznie potykając się w błocie, ale sprawnie zbierając do dalszego biegu. Nie było daleko. Adrenalina działała cuda. Nawet wyjątkowo plecak tak nie ciążył. A bunkier się zbliżał. Bunkier naukowców, to brzmiało dobrze. Tu zdążała. Tylko ta Emisja i snorki...

Biegła krok za krokiem w ciamkającym terenie dodając do tego własne dyszenie. Te cholerne ciarki na plecach, ta obręcz na głowie... Wiedziała, że duchu Strefy są złe i próbują chociaż na chwilę zapanować w pełni nad śmiertelnikami i oczyścić nieco swój świat. Nie chciała jednak teraz wstępować do ihc królestwa porzucając ludzkie ciało w błocie na łasce i niełasce mutantów. Była zbyt blisko celu. I była zdesperowana.

( 3 )

___________________
W rytmie bębnów tętni krew, w powiewie wiatru płynie życie.
Mowię: #726d93 x Piszę jako MG: #630657
Powrót do góry Go down
Szczeniak
Likwidator
Liczba postów : 166
Join date : 21/05/2018
avatar
Medium zdołała dobiec do bunkra naukowców, jednak Krokodyl, który wystartował później o kilka cennych sekund, nie miał takiego szczęścia. Jeden z mutantów zdołał do niego doskoczyć, wytrąciwszy mu w dodatku broń prosto w błoto. Karabin od Heckler und Koch nie wyglądał na zbyt szczęśliwy, widocznie wiele różniło go od glanów i wesołego stereotypu o nich. Brązowa maź wgniatała się i wnikała coraz głębiej w różne jego części, z czasem na pewno przyczyni się to do częstszego zacinania się nowej broni. Sam Krokodyl upadł plecami właśnie na tę broń, a snork, który rzucił się na niego, wyszarpnął z jego lewego przedramienia spory kawałek mięsa. Krzyk stalkera zmieszał się z grzmotami nadchodzącej emisji. Stepanowi udało się jednak strącić z siebie mutanta i przestrzelić jego łeb pistoletem. Broczące krwią ramię, ubłocone i pewnie skażone po kontakcie ze śliną i zębami mutanta, który żarł praktycznie wszystko, na pewno nie będzie zbyt pomocne dla bojownika Wolności w dalszych przygodach. Ten dźwignął się i dowlókł z ledwością do bunkra naukowców.

Medium:
W związku ze słabością wynikającą z biegu, w kolejnym wątku noga postaci będzie mniej sprawna. Bieganie wtedy będzie utrudnione, tak samo wszelkie gwałtowniejsze ruchy.

Krokodyl:
Twoja rana wymaga leczenia. Możesz sam się nią prowizorycznie zająć (zabandażować itd), jednak jeśli w ciągu trzech kolejnych wątków nie skontaktujesz się z medykiem, który się nią zajmie, wda się zakażenie. Jeśli znajdziesz medyka szybciej — daj mi znać, żebym nad tobą nie wisiał.
Jeśli chodzi o broń, jej stan obniża się do średniego, będzie się zacinał póki ktoś ci go nie przeczyści. Tak samo kombinezon, jednak tutaj wystarczy załatać dziurę na ramieniu.
Wynika to z olania dwóch kolejek.

Oboje:
Nie musicie prowadzić już fabuły w bunkrze, ale możecie. Czemu nie. W każdym razie z mojej strony wątek z emisją uważam za zakończony, więc możecie uznać, że ją przetrwaliście.

WYDARZENIE ZAKOŃCZONE
Powrót do góry Go down
Sponsored content
Powrót do góry Go down
 
Okolice bunkra
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Strona 2 z 2 Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Opis i plan bunkra
» Okolice wybiegu pandy wielkiej

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
To the North :: Jezioro Jantar-
Wymiana Bannerami



aegyoNorthland HighschoolAbsitOmenHogwartDreamBlackButlerBleach OtherWorldDragon Ball New Generation Rebornover-undertaleVampire KnightVampire Kingdom