Share | 
 

 Prepare for trouble and make it double

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Gość
Gość
Czas: sierpień 2012.
Miejsce: Kordon, Stacja Pojazdów.

Jeżeli ktoś twierdzi, że jego praca jest ciężka to chyba nie próbował ściągnąć kijem z rannego, leżącego na skraju anomalii, stalkera plecaka. Kundel zmęczył się jakby nie spędził ostatniej godziny rozpłaszczony na polanie jak naleśnik a przebiegł jakiś maraton. Ale opłacało się. Dzień chylił się ku końcowi, a bandzior siedział na terenie stacji przy dawnym obozowisku nieszczęśliwie dobitego zmarłego stalkera i przeszukiwał wszelkie zakamarki jego własnego plecaka.
Na ognisku, które nawet pomimo interwencji survivalowego beztalencia wyglądało na całkiem solidne, gotowała się woda, a Boris wesoło przeliczał gotowe dania. Widać dorwał jakiegoś kota, który dobrze zaopatrzony ledwo co wszedł do Zony. Kundel sam był tutaj od niecałego miesiąca, a już uważał się za lepszego od tych wszystkich, tfu, samotników.
Gdzieś w oddali rozbrzmiewały radosne poszczekiwania ślepych psów, które najwyraźniej dorwały zwłoki i targały nimi na wszelkie strony, rozczłonkowując dowody zbrodni po całej okolicy. Kundel uśmiechnął się z wdzięcznością. Kochane psiątka.
- Bubuś, chcesz spaghetti czy wolisz budyń? - spytał, podtykając pod nos leżącemu obok owczarkowi dwa szczelnie zamknięte opakowania.
Bury nawet jeżeli by chciał to nie mógł dowęszyć się ich zawartości, więc tylko westchnął męczeńsko i przewrócił się na bok.
- Pewnie kurwa, cały dzień przy garach stoję, ręce sobie po łokcie urabiam, a ty gardzisz.
Miejsce było prawdziwym jabłkiem niezgody pomiędzy samotnikami a bandytami, więc przebywanie tutaj nie było zbyt bezpieczne dla takiego kociątka jak on, ale mimo to czuł się na wyraz pewnie. Swoi go nie ruszą, a samotnicy i tak pomyślą, że jest z nimi. Mutanty były zajęte, a on sam miał ochronę w postaci psa oraz okolicznych budynków. Spojrzał w niebo, obliczając czy opłaca mu się wracać do bazy na tę noc, czy nie lepiej będzie spędzić ją tutaj. Taki szczur jak on już znajdzie sobie odpowiednią kryjówkę.
Powrót do góry Go down
Aristow
Charakterniak
Liczba postów : 118
Join date : 10/08/2018
avatar
Gdy widzisz ognisko na Kordonie - podążaj w jego stronę niczym ćma. Lawiruj między drzewami, cicho i niemal niesłyszalnie, niech Twoje stopy ocierają się o poszycie bezgłośnie jak motyle skrzydła.
W przeciwnym wypadku możesz spłoszyć przyszłą ofiarę, zasygnalizować jej, że nadchodzisz. To da jej czas niezbędny do przygotowania się do obrony, może zechcieć zrobić Ci krzywdę, zanim Ty zdążysz wyrządzić krzywdę właśnie jej.
A tego przecież nie chcesz.
Prawda?


Skowyt ślepych psów podpowiadał, że wypadałoby znaleźć schronienie przed mrokiem. Był daleko od domu, a nie miał najmniejszej ochoty wchodzić z buciorami do wioski kotów - cuchnęło tam amatorszczyzną i gównem. Dlatego zawędrował na Kordon w poszukiwaniu swojej prywatnej ostoi - i zauważył błysk ognia przebijający się przez gęstwinę drzew.
Doszedł do wniosku, że to na pewno śmierdzący Dużą Ziemią kot. Kto inny rozbijałby obóz w takim miejscu? Głupiec albo dzieciak, który uważał siebie za wielkiego bohatera, bo wkroczył do Zony, a ledwo dotknął jej czubkiem języka, nie poznał jej prawdziwego smaku.
Zdjął z ramienia broń, odbezpieczył i przeładował - jeszcze zanim na dobre zbliżył się do ognia. W gruncie rzeczy nie krył się wcale z tym, że nadchodzi. Przecież nie musiał. Przecież był sobą. Dużą Ziemię porzucił już dziewięć lat wcześniej, aby rzucić się w objęcia najwspanialszej kochanki, jaką mógł posiąść. Zony.
A i tak nie uważał, aby wiedział o niej dostatecznie wiele.
Podchodził jak złodziej i morderca - za plecami. Z drugiej jednak strony to kłóciło się z tym, że się nie krył. W gruncie rzeczy nie musiał, wiatr załatwiał sprawę za niego brawurowy, gdy kołysał i miętosił w palcach krzaki i liście.
- Odrzuć broń na bok. To może cię nie zastrzelę - oznajmił Aristow prosto z ciemnej czeluści krzaków, celując w siedzącego do niego plecami stalkera. Dobre dziesięć metrów za nim, tak na wszelki wypadek.
Zwłaszcza że zauważył psa. Kurwa mać, co Ci ludzie z tymi psami mieli?
Wszędzie kundle i Kundle.

___________________
kiszę ogóra cichym szeptem swoich myśli




Mowa: #8c7d5d
MG: #967631
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
Skoro nie spaghetti i nie budyń to może ziemniaczki z cebulką? Boris dalej przeszukiwał plecak i w końcu wyłowił z niego opakowanie z dzikim puree. Przez chwilę próbował doszukać się w składzie choćby jakiejś podróby mięsa, ale na próżno. Jakiś wegański szajs. Trawa i kamienie. Przecież do tej cebulki idealna byłaby podsmażona wątróbka, tylko skąd tu wziąć wątróbkę...
Bury podniósł łeb na dźwięk obcych słów i skierował swoje ślepia prosto w krzaki z których głos dobiegał. Machnął nieśmiało ogonem na przywitanie, zupełnie nie zdając sobie sprawy, że został w tej chwili doskonałym radarem namierzającym. Kundel posłusznie zamarł w bezruchu, tylko kątem oka zerkając na psa, by zorientować się w położeniu obcego. Każdy normalny człowiek zastanowiłby się w tej chwili co zrobić by ratować swój marny żywot. Bandzior raczej zastanawiał się na czym podsmażyć nowoprzybyłą wątróbeczkę. Przyjemne dreszcze przebiegły mu po kręgosłupie.
- Nie mam żadnej broni - odpowiedział, siląc się na jak najbardziej bezbronny i przestraszony głos na jaki tylko było go stać - Proszę, nie rób mi krzywdy. Oddam ci cały plecak. Weź go sobie.
Kundel teatralnym gestem odrzucił na bok trzymane opakowanie rozmemłanych ziemniaczków jakby to właśnie one były najniebezpieczniejszą rzeczą jaką posiadał. Chociaż nie zwrócił uwagi na datę przydatności, więc może jednak były groźniejsze niż pistolet schowany w wewnętrznej kieszeni kurtki i leżący w trawie nóż, którym miał zamiar później rozsmarować szpik kostny Aristowa na kolacyjnych kanapeczkach.
Powrót do góry Go down
Sponsored content
Powrót do góry Go down
 
Prepare for trouble and make it double
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
To the North :: Wątki poboczne-
Wymiana Bannerami



aegyoNorthland HighschoolAbsitOmenHogwartDreamBlackButlerBleach OtherWorldDragon Ball New Generation Rebornover-undertaleVampire KnightVampire Kingdom