Share | 
 

 Projekt Systemu Zarządzania Frakcją

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 4 z 4 Previous  1, 2, 3, 4
Stanislaw Bodrow
Doradca
Liczba postów : 32
Join date : 09/08/2018
First topic message reminder :

Na potrzeby rozgrywki, wraz z Ważniakiem zaprojektowaliśmy system zarządzania frakcjami. Proszę o zapoznanie się z poniższym dokumentem i wypowiedzenie w temacie odnośnie jego przydatności. Służę także odpowiedzią na wszelkie związane z projektem pytania.

https://docs.google.com/document/d/1C2Ze9QSU7Upsj87ZXOBDyQVo9N4hIn9Z01oyh1edikI/edit?usp=sharing
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Drugi
Liczba postów : 289
Join date : 16/08/2018
avatar
Stanisław Bodrow napisał:Chciałbym zauważyć, że po pierwsze frakcje takie jak Wolność i Powinność powstały po to aby zrzeszać stalkerów i zapewniać im bezpieczeństwo, po drugie przynależność do nich wiąże się z pewnymi obowiązkami, a po trzecie korzyści finansowe i sprzętowe płynące z przynależności do frakcji wcale nie są takie wysokie (no chyba że mowa o najemnikach, którzy według opisu znajdującego się na naszym forum dysponują lepszym niż inne frakcje sprzętem). Tak więc jeżeli ktoś ceni sobie swobodę, pozostanie samotnikiem. W temacie zostało już wspomniane, że nie ma żadnych przeszkód dla zakładania przez samotników większych czy mniejszych grup (które, jak podejrzewam, mogłyby stopniowo przeradzać się w nowe frakcje).

Still, nie o to tu chodzi. Rozdzielmy, proszę, fikcyjnych stalkerów Samotników od userów nimi grających. O ile ci pierwsi mają wyjebane na innych, o tyle gracze po prostu chcą być sprawiedliwe traktowani.

___________________
jako head kutas nie mogę tak wybuchać



mowa: color=#336666 | głos
Powrót do góry Go down
Stanislaw Bodrow
Doradca
Liczba postów : 32
Join date : 09/08/2018
Cała opisana przeze mnie mechanika nie dotyczy graczy, a frakcji, o czym wspominałem już wiele razy. Jak pisałem już wcześniej, postacie graczy za przynależność do frakcji nie otrzymują żadnych profitów wynikających z mechaniki. Wszelkie korzyści płynące z przynależności do frakcji wynikają z samej idei łączenia się w grupy, która jest charakterystyczna nie tylko dla człowieka, ale i na przykład dla zwierząt stadnych.  Grupa (czy stado) działające wspólnie w jednym celu zawsze osiągnie więcej niż pojedyncze jednostki. Czy to nieuczciwe? Może i tak, ale nie ma to nic wspólnego z mechaniką.
Powrót do góry Go down
Haczyk
Siewca
Liczba postów : 227
Join date : 26/06/2018
avatar
Ale zważ na to, że jednak chodzi też o pojawianie się nowych członków npc. Czyli siłę. Wandal nawiązała do tego, że jak to ma się rozrastać (w dalszym ciągu ignorujecie moje posty i pytania na ten temat, więc zakładam, że jest zgodnie z jej podejrzeniami) to z biegiem czasu małe frakcje zostaną zgniecione przez wielkie.
To jednak MA WPŁYW na graczy.
Powrót do góry Go down
Stanislaw Bodrow
Doradca
Liczba postów : 32
Join date : 09/08/2018
Rzeczywiście, przez duży ruch w temacie nie odpisałem na jeden z wcześniejszych postów. Najmocniej przepraszam.

Na początek przypomnę, że pieniądze frakcyjne i pieniądze graczy należących do frakcji to, w moim mniemaniu, dwie różne sprawy.

Haczyk napisał:Dostosowanie go tak, by każda grupa coś robiła, a nie, że Najemnicy mają pracować a inni dostają ot tak.
Najemnicy mają klienta, który wyznacza im zadania i za nie płaci. Inne frakcje nie.

Haczyk napisał:Rozumiem, że to wynika z natury grupy (choć jak dla mnie w trochę naciągany sposób, bo każda inna przecież też musi coś robić, zlecenia na artefakty, mutanty i takie tam; nawet w samych grach główny bohater - w Czystym Niebie niezależnie od tego, do jakiej frakcji należy - dostaje zlecenia, które wytyczają kolekcjonerzy artefaktów albo grupy turystów) ale to się nie klei pod względem gry fair play
System zakłada generowanie się pieniędzy frakcyjnych i członków frakcji "w tle", czyli znikąd, ale z fabularnym wyjaśnieniem. Ma to sprawić aby z biegiem czasu małe frakcje nie zostały zgniecione przez wielkie.

Haczyk napisał:Mój system zakłada jeden obowiązek: wpisuj pieniądze do magazynu, panie mod grupy/panie opiekun magazynu, a dalej hulaj dusza. Wy mówicie, że dzieją się jakieś procesy w tle, ale to zależy od frakcji i koniec końców wychodzi chyba (sądząc po rozmowie na chacie) na to, że jeśli gracz-przywódca nie ogarnia tych systemów, to grupa jest jakby gorsza.
Dzieją się procesy w tle, aby małe frakcje nie zostały z czasem zgniecione przez większe. Jeżeli gracz-przywódca nie ogarnia tych systemów, to grupa się nie rozwija (chyba że jakiś Mistrz Gry poprowadzi sesję w której przykładowo frakcja zdobywa nowe terytorium), ale z biegiem czasu nie zostaje zgnieciona przez duże frakcje, gdyż zasoby na obronność pojawiają się "znikąd" (jak wcześniej pisałem, z fabularnym wyjaśnieniem).

Haczyk napisał:wiadomo, że jeśli zgarnia się grupę jako przywódca, to trzeba w niej coś robić. I że ogólnie jeśli się robi postać pod grupę, to dobrze jest być przydatnym, a nie ładnie wyglądać w kolorku. Ale jednak perspektywa tego, że "chcę coś robić dla naszej grupy, chcę być jej szefem, ale nie będę, bo nie chcę być gorszy od innych przez numerki" dalej mi tkwi w głowie.
Z tego co rozumiem, chodzi tu o Najemników. Pomysł odmiennej mechaniki można wyrzucić i sprawić że frakcja będzie funkcjonowała tak jak inne, nie widzę problemu.

Haczyk napisał:Swoją drogą - czy Monolit nie powinien w takim razie dostawać samych doświadczonych i wyższych rang? Jeżeli dotarcie tam jest bardzo trudne + nie każdy nowy słyszy o spełniaczu?
Prawda, byle kto nie dostanie się tak daleko wgłąb Zony, aby zostać schwytanym przez Monolit. W wyniku rekrutacji "znikąd" mogą dołączać do nich na przykład doświadczeni i wyżej.

Haczyk napisał:Co do Powinności - zważcie na to, że nie jesteście w grupie  sami (Ogarek jako Ezechiel wypowiedział się, że nie widzi tego i nie chce się w to bawić) i możecie sobie strzelić w kolano, bo jeśli ludzie już tak zareagowali, to mam wrażenie, że możecie odstraszyć nowe osoby od grupy.
Odstraszyć czym? Niestety nie rozumiem tego fragmentu.

Haczyk napisał:Nawet jeśli zapchacie dziurę postaciami NPC, to one będą gorsze od graczy. Ich po prostu nie jest szkoda zabijać, choć pod względem realizmu to dalej są ludzie.
Prawda.

Haczyk napisał:I nie pozwolę wam na pewno brać przychodów i ludzi jakoś z nieba (wiem, że to wytłumaczyliście, ale w sytuacji, gdy będzie to mieć tylko wasza grupa, wychodzi na to, że jesteście somsiadem, który ma więcej bo tak, bo pewnie kradnie). Albo wszyscy dostajemy to samo albo nie ma tego nikt. Jak w rodzeństwie. Albo klasie.
Jak od samego początku staram się wytłumaczyć - pojawianie się przychodów i ludzi z nieba ma służyć zabezpieczeniu frakcji dowodzonych przez NPC i małych frakcji przed frakcjami kierowanymi przez graczy.

Haczyk napisał:Swoją drogą, ten zastrzyk nowych npc ma być ostatecznie jednorazowy czy stały? Bo na tym opieram swoje wątpliwości w znacznej części.
W moim zamyśle miał być stały. Nie bez powodu Zona nazywana jest "maszynką do mięsa". Chyba że w naszej wersji uniwersum nie jest czymś niebezpiecznym, a jedynie dosyć specyficzną formą parku rozrywki.

Po raz kolejny przypominam, że założeniem systemu było naginanie go do potrzeb fabuły, a nie na odwrót. Przypominam także, że zaprezentowaliśmy tylko swój pomysł na działanie frakcji. Pomysł ten może zostać dowolnie zmodyfikowany dla wygody graczy.
Powrót do góry Go down
Szczeniak
Likwidator
Liczba postów : 166
Join date : 21/05/2018
avatar
Najemnicy mają klienta, który wyznacza im zadania i za nie płaci. Inne frakcje nie.
Sam odpowiadasz na to kolejnym fragmentem cytowanym z mojej wypowiedzi  ¯\_(ツ)_/¯ więc odeślę do tego:
bo każda inna przecież też musi coś robić, zlecenia na artefakty, mutanty i takie tam; nawet w samych grach główny bohater - w Czystym Niebie niezależnie od tego, do jakiej frakcji należy - dostaje zlecenia, które wytyczają kolekcjonerzy artefaktów albo grupy turystów

Dzieją się procesy w tle, aby małe frakcje nie zostały z czasem zgniecione przez większe. Jeżeli gracz-przywódca nie ogarnia tych systemów, to grupa się nie rozwija (chyba że jakiś Mistrz Gry poprowadzi sesję w której przykładowo frakcja zdobywa nowe terytorium), ale z biegiem czasu nie zostaje zgnieciona przez duże frakcje, gdyż zasoby na obronność pojawiają się "znikąd" (jak wcześniej pisałem, z fabularnym wyjaśnieniem).
To tak na dobrą sprawę - co te procesy dają?

Z tego co rozumiem, chodzi tu o Najemników. Pomysł odmiennej mechaniki można wyrzucić i sprawić że frakcja będzie funkcjonowała tak jak inne, nie widzę problemu.
Chodzi o wszystkie frakcje. Każdy przywódca musi coś robić, taka jest kolej rzeczy. Nie robi = ludzie zechcą go obalić.

Odstraszyć czym? Niestety nie rozumiem tego fragmentu.
Odstraszać tym, że frakcja zamiast robić coś ciekawego dla większości... Liczy. I że "dlaczego oni mają taki system, którego nie ma nikt inny; musi w tym być haczyk".

Jak od samego początku staram się wytłumaczyć - pojawianie się przychodów i ludzi z nieba ma służyć zabezpieczeniu frakcji dowodzonych przez NPC i małych frakcji przed frakcjami kierowanymi przez graczy.
Czekaj, czekaj. Czy tam wyżej nie mówiłeś, że tego nie ma, jeśli frakcją dowodzi NPC albo gracz, który nie chce bawić się w numerki?

W moim zamyśle miał być stały. Nie bez powodu Zona nazywana jest "maszynką do mięsa". Chyba że w naszej wersji uniwersum nie jest czymś niebezpiecznym, a jedynie dosyć specyficzną formą parku rozrywki.
Nie jest parkiem rozrywki, ale tak, jak wspomniałem wcześniej, NPC się prawie nie używa na forach. Więc nie ma realnego "odpływu" ludzi, którzy przybywają. A jak się w tle dzieje "no przychodzą" i "no umierają", to co to na dobrą sprawę daje poza dewizą kanału Mniej Więcej - "komplikujemy proste rzeczy"?
Z kolei jak nie uwzględniać "no umierają", to dla mnie to poprowadzi do tego, że stalkerów będą tysiące, nie setki. Dlatego zaproponowałem to:
Moja propozycja - może lepiej konkretnie ustalić, że przejęcie X tematów prowadzi do:
- Możliwość poszerzenia ogólnej liczebności frakcji o 10 (tak na przykład, bo 10 to ładna i okrągła liczba)
- Utworzenia nowego subforum pod przejęty teren
Wtedy to wymusi wyrównywanie się ilości ze strony strat. Nie jesteśmy Naznaczonym, żeby w pojedynkę zdjąć stacjonujący w Agropromie oddział kilkunastu wojskowych. Nie zawsze znajdą się gracze, którzy chcą brać w czymś udział - można wtedy zapchać dziurę NPCami.

Kwestie propagandy nie wiem jak rozwiązać mechanicznie. Zależy wszystko od tego, jaki człowiek się trafi.

I... Tutaj trochę głupie porównanie, znowu. Ktoś gra jeszcze w Pokemon Go? xD przy raidach jest taka zasada, że im więcej członków danego teamu bierze udział w danym raidzie, tym więcej każdy jego członek dostaje o kilka więcej pokeballi podczas bonusowego wyzwania z łapaniem bossa raidu. Może załóżmy, że - jeżeli wyjdzie, że bawimy się w zasoby frakcji - zrobimy coś podobnego?
Mam na myśli coś a'la:
Mamy jednego najemnika w zleceniu wartym 20000 rubli. Dzięki temu, że on tam jest, frakcja dostaje 10% zysku (a on sam na tym nie traci... albo traci? Nie wiem, jak byłoby sprawiedliwie?). Mamy w takim samym zleceniu 3 wolnościowców - frakcja dostaje 30%, po 10% na głowę. Wychodzi na to, że wkład członków frakcji jest, każdy jest traktowany na równi.
Wtedy można zastosować tę mechanikę szkolenia postaci NPC. I frakcja ma wybór - woli zbierać rzeczy czy szkolić ludzi. Motywacja do łażenia na zlecenia jest, możliwość rozwoju też jest.
W takim układzie grupa by mogła pieniądze stale składować w magazynie.
Mogę to rozpisać prościej. Po prostu takie zabiegi wymagają od graczy, każdy ma to, na co sobie zapracuje, nie ma żadnego komplikowania, jest prosto jak drut. W takim układzie nie trzeba gdybać na temat zasobów frakcji i nie będzie ani sytuacji "skąd te somsiady to mają, pewnie kradną" ani, cóż, faktycznie kradnących somsiadów.

Po raz kolejny przypominam, że założeniem systemu było naginanie go do potrzeb fabuły, a nie na odwrót. Przypominam także, że zaprezentowaliśmy tylko swój pomysł na działanie frakcji. Pomysł ten może zostać dowolnie zmodyfikowany dla wygody graczy.
A ja przypomnę, że na propozycje reagujecie "no, nikt nic nie proponuje i tylko marudzą".

I ostatnie.
Jeżeli te wzmianki o chemioterapii i "raku innym niż od promieniowania" dotyczyły osób, które się z wami nie zgadzają i dyskutują - niefajnie. Bardzo niefajnie i niekoleżeńsko.
Powrót do góry Go down
Czerstwy
Desant
Liczba postów : 6
Join date : 09/08/2018
Uwaga! Zawiera wulgaryzmy i tonę kwasu.

Spoiler:
Tak czytam te wasze posty i odnoszę wrażenie, że jedni płaczem chcą ugrać dla siebie jak najwięcej, inni dostają ataków paniki gdy ich świat wirtualnego miziania pindolami w stylu second life jest zagrożony a do całości miksu dochodzą tabelkowe nerdy odpowiadające jak nie ludzie tylko maszyny.

Prawda jest taka, że nikomu się nie dogodzi i choćby skały srały zawsze znajdą się indywidua które będą walczyć do upadłego z argumentem "BO NIE!" w ręce. Płaczecie o brak równości, wolności i braterstwa, ale życie kurwa nie jest identyczne dla wszystkich i wszystkiego! Duże frakcje mają tyle łatwiej, że są duże. To tak jakby odpalić RPG na poziomie "fabuła". Codziennie narzekacie na wielkość krajów na mapie? Rosja powinna oddać trochę terenów bo inni w jej okolicy mają mniej? No proszę...

Cała zabawa i sztuka grania małą frakcją polega na tym, żeby być na tyle twardym orzeszkiem, że jak przyjdzie taki baran z dużej frakcji to nie tylko połamie sobie zęby, ale jeszcze Cię połknie i się udławi. Tutaj jest jeszcze wygodniej bo nie trzeba nic robić! NIC! Siedzisz i dopóki ktoś Cię kijkiem nie poszturcha to nie musisz patrzeć w tabelki. Kurna, zawsze możesz powiedzieć, że to nie na twoje nerwy i GM zrobi z "twojej" frakcji użytek dowalając temu drugiemu. W moim odczuciu i zrozumieniu, cała ta mechanika ma posłużyć MG jako podkładka, żeby nie musiał wymyślać na gorąco i słuchać płaczów, że coś wyciągnął z przysłowiowej pizdy.

Kolejny gwiazdorski temat tutaj to "UuuuuUUUUuUUu za dwa lata w Zonie będzie populacja CHIN". Nie wiem kto tutaj zna uniwersum, czytał fanowskie opowiadania czy oficjalne, ale Strefa to cholerna maszynka do mięsa. Drapieżniki które do perfekcji opanowały to środowisko i bez problemu przerabiają na paszę całe grupy ludzi to tylko poboczne zagrożenia. Główny cel dla którego tutaj przybywają ludzie z całego świata, słynne artefakty. Ilu nowicjuszy wpadnie na pomysł jak wyciągnąć przedmiot wielkości arbuza z polany pełnej gejzerów plujących kwasem lub wrzątkiem i nie zginie? Niewielu. Zawsze możesz dostać kosę, bo twoja konserwa lepiej pachnie i wszyscy będą mieli to w dupie. Rzucą trupa jako wabik przy polowaniu na psy. Tych początkowych 300 stalkerów szybko nie zmieni się w 330.

Uniwersum które zostało wybrane przez Haczyka to nie tęczowa kraina w której wszyscy hasają uśmiechnięci trzymając się za rączki a największym problemem jest wybór dania na obiad. To najniebezpieczniejsze miejsce na planecie. Na granicy stoją oddziały wojska które mają strzelać do wszystkiego co się rusza na terenie strefy nie dla śmiechu, ale dlatego żeby po ulicach Kijowa, Warszawy, Moskwy czy Berlina nie łaziły kreatury przejmujące kontrole nad umysłami. Tutaj przybywają albo ZAJEBIŚCIE WYSOKO opłacani zawodowcy którzy są przez kilka dni na czas zadania albo desperaci których katastrofa życiowa sprowadziła nie do parteru ale życiowej piwnicy. W tym świecie nie ma miejsca na sentymenty i pierdolenie o uczciwości bo o tym co jest uczciwe decyduje ten kto na koniec dnia zakrwawionym nożem otwiera sobie konserwę.


Dzięki za wysłuchanie, przepraszam za język i kwas. Zwyczajnie po przeczytaniu tego tematu szlag mnie trafił.
Powrót do góry Go down
Szczeniak
Likwidator
Liczba postów : 166
Join date : 21/05/2018
avatar
Jak ktoś ma jeszcze coś do dodania - zapraszam, nocą zamykam temat.

Robię wtedy nowy, odnoszący się do wszystkich propozycji w tym temacie.

Byłbym wdzięczny za jasne przedstawienie waszej propozycji. Nie chcę wysyłać czegoś nierzetelnego.

ALE, NA BOGA. KULTURY.
Powrót do góry Go down
Stanislaw Bodrow
Doradca
Liczba postów : 32
Join date : 09/08/2018
Po raz kolejny (mam nadzieję że ostatni) przypominam, że jest to jedynie pomysł, nie musi być  ogóle wprowadzony w życie, a jeżeli jednak, to niekoniecznie w takiej formie, w jakiej zostało to spisane w utworzonym przeze mnie dokumencie. Jak sama nazwa wskazuje, jest to projekt, a nie gotowy system.

Serdecznie dziękuję wszystkim, którzy wypowiedzieli się w powyższej dyskusji. Nie spodziewałem aż tak emocjonalnych reakcji w związku z tematem, za które, jako swojego rodzaju "gospodarz" najmocniej przepraszam.
Powrót do góry Go down
Szczeniak
Likwidator
Liczba postów : 166
Join date : 21/05/2018
avatar
Zamykam temat.

I lojalnie ostrzegam - obraź jeszcze kogoś raz, Czerstwy, a tym razem bana dam na całe forum i nie cofnę.
Powrót do góry Go down
Sponsored content
Powrót do góry Go down
 
Projekt Systemu Zarządzania Frakcją
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 4Strona 4 z 4 Previous  1, 2, 3, 4

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
To the North :: Cmentarzysko :: Archiwum organizacyjne-
Wymiana Bannerami



aegyoNorthland HighschoolAbsitOmenHogwartDreamBlackButlerBleach OtherWorldDragon Ball New Generation Rebornover-undertaleVampire KnightVampire Kingdom