Share | 
 

 Projekt Systemu Zarządzania Frakcją

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 3 z 4 Previous  1, 2, 3, 4  Next
Stanislaw Bodrow
Doradca
Liczba postów : 32
Join date : 09/08/2018
First topic message reminder :

Na potrzeby rozgrywki, wraz z Ważniakiem zaprojektowaliśmy system zarządzania frakcjami. Proszę o zapoznanie się z poniższym dokumentem i wypowiedzenie w temacie odnośnie jego przydatności. Służę także odpowiedzią na wszelkie związane z projektem pytania.

https://docs.google.com/document/d/1C2Ze9QSU7Upsj87ZXOBDyQVo9N4hIn9Z01oyh1edikI/edit?usp=sharing
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Haczyk
Siewca
Liczba postów : 227
Join date : 26/06/2018
avatar
Zaproponowałem konkretne zmiany. Cała sekcja "przyrosty" to właśnie to.
Dostosowanie go tak, by każda grupa coś robiła, a nie, że Najemnicy mają pracować a inni dostają ot tak. Rozumiem, że to wynika z natury grupy (choć jak dla mnie w trochę naciągany sposób, bo każda inna przecież też musi coś robić, zlecenia na artefakty, mutanty i takie tam; nawet w samych grach główny bohater - w Czystym Niebie niezależnie od tego, do jakiej frakcji należy - dostaje zlecenia, które wytyczają kolekcjonerzy artefaktów albo grupy turystów) ale to się nie klei pod względem gry fair play. Serio.
Mój system zakłada jeden obowiązek: wpisuj pieniądze do magazynu, panie mod grupy/panie opiekun magazynu, a dalej hulaj dusza. Wy mówicie, że dzieją się jakieś procesy w tle, ale to zależy od frakcji i koniec końców wychodzi chyba (sądząc po rozmowie na chacie) na to, że jeśli gracz-przywódca nie ogarnia tych systemów, to grupa jest jakby gorsza. No wiadomo, że jeśli zgarnia się grupę jako przywódca, to trzeba w niej coś robić. I że ogólnie jeśli się robi postać pod grupę, to dobrze jest być przydatnym, a nie ładnie wyglądać w kolorku. Ale jednak perspektywa tego, że "chcę coś robić dla naszej grupy, chcę być jej szefem, ale nie będę, bo nie chcę być gorszy od innych przez numerki" dalej mi tkwi w głowie.
Swoją drogą - czy Monolit nie powinien w takim razie dostawać samych doświadczonych i wyższych rang? Jeżeli dotarcie tam jest bardzo trudne + nie każdy nowy słyszy o spełniaczu?
Co do Powinności - zważcie na to, że nie jesteście w grupie  sami (Ogarek jako Ezechiel wypowiedział się, że nie widzi tego i nie chce się w to bawić) i możecie sobie strzelić w kolano, bo jeśli ludzie już tak zareagowali, to mam wrażenie, że możecie odstraszyć nowe osoby od grupy. Nawet jeśli zapchacie dziurę postaciami NPC, to one będą gorsze od graczy. Ich po prostu nie jest szkoda zabijać, choć pod względem realizmu to dalej są ludzie. I nie pozwolę wam na pewno brać przychodów i ludzi jakoś z nieba (wiem, że to wytłumaczyliście, ale w sytuacji, gdy będzie to mieć tylko wasza grupa, wychodzi na to, że jesteście somsiadem, który ma więcej bo tak, bo pewnie kradnie). Albo wszyscy dostajemy to samo albo nie ma tego nikt. Jak w rodzeństwie. Albo klasie.
Swoją drogą, ten zastrzyk nowych npc ma być ostatecznie jednorazowy czy stały? Bo na tym opieram swoje wątpliwości w znacznej części.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
Okej. Moja pierwsza wypowiedź to swoiste "Pierwsze wrażenia", teraz będę się czepiać poszczególnych punktów. Najbardziej pewnie co do godności tej mechaniki z uniwersum. I tak jak Wandal, zaznaczam, że szanuję waszą robotę. Naprawdę.

Also, przepraszam za wulgaryzmy, ale staram się pisać po prostu szczerze.

1. Wait. Dlaczego bandyci mają być zaliczani do rekrutacji z, well, "propagandy"? To jest frakcja zrzeszająca raczej stalkerów, którzy przybyli do Zony uprzykrzać życie innym, która ma dodatkowo wyjątkowo chujowy pijar. Ktoś idzie do bandytów, bo albo nie ma gdzie pójść, albo po prostu chce odwalać jakiś szajs. Lub lubi kraść i zabijać. Według mnie uznawanie, że bandyci mają tak rekrutować nie jest zbyt sensowne.

2. Przeczytałem punkt o najemnikach i miałem lekkie "Co kurwa". Po pierwsze, dlaczego to frakcja najemników ma płacić za sprowadzanie najemników spoza Zony, jak... Oni po prostu zrzeszają się z najemnikami bo przybyciu do Zony? W sensie, sama frakcja najemników to luźne zrzeszenie STALKER-ów, którzy przybyli do Zony wykonać jakąś robotę lub wykonywać dla kogoś, niekoniecznie będącego w Zonie, a nie firma PMC, która zatrudnia najemników i ma jakiś jeden określony kierunek. Według mnie najemnicy powinni mieć po prostu jakiś przyrost członków, a nie specjalnie płacić z swojego budżetu za nich, bo to nie trzyma się kupy fabularnie.

3. Skąd stały przychód frakcji? W sensie, nie powinna każda mieć w takim razie, a nie tylko Bandyci, Wolność i Powinność? Okej, rozumiem Wolność i Powinność. Dwie duże frakcje, nawalające się o dominację nad Zoną i mające sponsorów. ALE DLACZEGO TAM SĄ BANDYCI? To przecież luźna organizacja zrzeszająca... Po prostu bandytów. To daje duży bonus dla nich przeciwko Samotnikom, z którymi prowadzą coś w stylu "wojny". Przy okazji, jest to na tę chwilę chyba największy problem jaki mam z całym tym systemem. Bo tak naprawdę faworyzuje on trzy frakcje, pomijając kompletnie Samotników chociażby, którzy TEŻ SĄ FRAKCJĄ. Podzieloną, różniącą się w kwestiach organizacji, ale frakcją. Wiecie kto jest podobną frakcją? BANDYCI. Więc dlaczego do jasnej cholery oni mają dostawać pieniądze, a nie Samotnicy? Also, skoro zakładamy istnienie NPC-ów, dlaczego nagle uznajemy, że najemnicy muszą wykonywać zlecenia? Bo rozumiem, że muszą je robić gracze. Dlaczego nie można podpiąć pod stały przychód zleceń, które robią NPC-e? Przecież to będzie zarówno współgrało z charakterem frakcji, jak i balansem. Tak samo w sumie Samotnicy, którzy wydają się przez was mocno pomijani w tym wszystkim, a też są liczącą się siłą w Zonie.

4. Żołd? Co takiego? W Zonie każdy sam sobie rzepkę skrobie. To nie jest wojsko, że oni mają dostawać żołd. To są frakcje STALKER-ów. Ludzi, którzy przybyli do Zony się dorobić, a nie dostawać hajs za dorabianie się. Według mnie tę opcję można kompletnie wywalić, bo nie ma ona sensu fabularnego. Po prostu... To absurd.


Ogólnie powiem tak. Podoba mi się ten system, bo jest przejrzysty i zrozumiały. Ale ma parę dużych gaf, które postarałem się tutaj wymienić. Zgadzam się też z Haczykiem, który wspomniał, że system preferuje przywódców, którzy będą chcieli się w to bawić. A według mnie powinien być bardziej zautomatyzowany i działać w tle, co da się zrobić. Chociażby z walkami NPC-ów z frakcji. Poza tym, nie mam uwag. Spodobało mi się też rozwiązanie z Monolitem, które jest dosyć ciekawie zrobione i oddaje charakter frakcji. Nie zmienia to jednak faktu, że przed wcieleniem w życie trzeba trochę przy tym posiedzieć.

EDIT: Jestem też za automatyzacją systemu, bo jak ktoś słusznie zauważył, może być po prostu wakant w przywództwie frakcji na jakiś czas, a na tę chwilę KTOŚ musi to faktycznie ogarniać.
Powrót do góry Go down
Drugi
Liczba postów : 289
Join date : 16/08/2018
avatar
Ezechiel napisał:[...]I tak jak Wandal, zaznaczam, że szanuję waszą robotę. Naprawdę.[...]

2. Przeczytałem punkt o najemnikach i miałem lekkie "Co kurwa". Po pierwsze, dlaczego to frakcja najemników ma płacić za sprowadzanie najemników spoza Zony, jak... Oni po prostu zrzeszają się z najemnikami bo przybyciu do Zony? W sensie, sama frakcja najemników to luźne zrzeszenie STALKER-ów, którzy przybyli do Zony wykonać jakąś robotę lub wykonywać dla kogoś, niekoniecznie będącego w Zonie, a nie firma PMC, która zatrudnia najemników i ma jakiś jeden określony kierunek. Według mnie najemnicy powinni mieć po prostu jakiś przyrost członków, a nie specjalnie płacić z swojego budżetu za nich, bo to nie trzyma się kupy fabularnie.

3. Skąd stały przychód frakcji? W sensie, nie powinna każda mieć w takim razie, a nie tylko Bandyci, Wolność i Powinność? Okej, rozumiem Wolność i Powinność. Dwie duże frakcje, nawalające się o dominację nad Zoną i mające sponsorów. ALE DLACZEGO TAM SĄ BANDYCI? To przecież luźna organizacja zrzeszająca... Po prostu bandytów. To daje duży bonus dla nich przeciwko Samotnikom, z którymi prowadzą coś w stylu "wojny". Przy okazji, jest to na tę chwilę chyba największy problem jaki mam z całym tym systemem. Bo tak naprawdę faworyzuje on trzy frakcje, pomijając kompletnie Samotników chociażby, którzy TEŻ SĄ FRAKCJĄ. Podzieloną, różniącą się w kwestiach organizacji, ale frakcją. Wiecie kto jest podobną frakcją? BANDYCI. Więc dlaczego do jasnej cholery oni mają dostawać pieniądze, a nie Samotnicy? Also, skoro zakładamy istnienie NPC-ów, dlaczego nagle uznajemy, że najemnicy muszą wykonywać zlecenia? Bo rozumiem, że muszą je robić gracze. Dlaczego nie można podpiąć pod stały przychód zleceń, które robią NPC-e? Przecież to będzie zarówno współgrało z charakterem frakcji, jak i balansem. Tak samo w sumie Samotnicy, którzy wydają się przez was mocno pomijani w tym wszystkim, a też są liczącą się siłą w Zonie.

4. Żołd? Co takiego? W Zonie każdy sam sobie rzepkę skrobie. To nie jest wojsko, że oni mają dostawać żołd. To są frakcje STALKER-ów. Ludzi, którzy przybyli do Zony się dorobić, a nie dostawać hajs za dorabianie się. Według mnie tę opcję można kompletnie wywalić, bo nie ma ona sensu fabularnego. Po prostu... To absurd.

Podbijam i zgadzam się z każdym zdaniem.

___________________
jako head kutas nie mogę tak wybuchać



mowa: color=#336666 | głos
Powrót do góry Go down
Ważniak
Pułkownik
Liczba postów : 15
Join date : 08/08/2018
Bodrow to zbyt miły człowiek, więc ja to napiszę ( i proszę wybaczyć moją łacinę podwórkową ) - czytajcie, przyjaciele, ze zrozumieniem. Kurka wodna. Odniosę się do części nowych postów, Stasowi zostawię te bardziej skomplikowane zagadnienia. W tym duecie ja jestem Pinky'm.



Ezechiel napisał:Dlaczego bandyci mają być zaliczani do rekrutacji z, well, "propagandy"?
Zajrzałem do dokumentu i znalazłem ten fragment traktujący o propagandzie. Tutaj cytat, bez ładnego kodu bo nie chcę przesadzać: "Dodatkowo Bandyci, Powinność i Wolność mogą prowadzić rekrutację wśród samotników (plakaty propagandowe, otwieranie punktów rekrutacyjnych, oferowanie pieniędzy, dobrego wyposażenia lub dobrych warunków życia i tym podobne)." O ile rozumiem sam punkt, tak absolutnie nie rozumiem co wnosi do dyskusji. Propaganda to przykład. Można ją uprawiać lub nie, ludzie dołączają do bandytów, bo mogą. Bo lubią zabijać, lubią kraść, lubią seksowne skórzane płaszcze. Zamiast propagandy mogą zacząć rekrutować z gangów poza Zoną, a zresztą Samotnicy to nie są dobroduszni altruiści. Myślę, że do wielu przemówiłyby obietnice szybkiego zarobku kosztem innych.

Odnośnie najemników, pozwolę sobie na dwa cytaty z Encyklopedii naszego forum.
To kolejna niezbyt zorganizowana frakcja, o której w dodatku niewiele wiadomo.
Członków tej grupy łączy tylko i wyłącznie praca i wspólne interesy, ciężko w niej o jakieś bliższe więzi. Bardzo wysoko cenią sobie swoje usługi, dzięki czemu mają dostęp do sprzętu sprowadzanego z zagranicy [...]
Najemnicy to frakcja sprowadzająca ludzi z zewnątrz, a nie rekrutująca wewnątrz Zony, której członkowie przybyli do Strefy, by wykonywać jakieś konkretne i intratne zlecenia. Stąd inna mechanika. Opłata wynika z prostej rzeczy - jeśli dowódca ( o ile takowy się znajdzie ) chce nowych ludzi do toczenia bojów z innymi ugrupowaniami, to musi zapłacić za ich wynajem, sprzęt oraz transport. Nikt nie zabroni najemnikom dążenia do osiągnięcia hegemonii - jeśli ktoś chce zarządzać frakcją, to może fabularnie szukać nowych kontraktów i zarabiać na nowych ludzi, zajmować lokacje, mordować stalkerów przenoszących artefakty itd. Ale, jako że nie każdemu chce się "bawić w tabelki", to frakcja tak czy siak przetrwa. Nic nie stoi w końcu na przeszkodzie, by budżet frakcji rósł nawet wtedy, gdy gracze gdzieś mają finansjerę - w końcu i tak wykonują oni zlecenia, za które mistrz gry może przelać pieniądze również na frakcję. Gdy komuś w końcu zachce się "bawić" to będzie miał pełen skarbczyk radości do wydawania.
Podsumowując - najemnicy to frakcja elitarna, w przeciwieństwie do frakcji "zwyczajnych". Nadanie im mechaniki reszty frakcji, z dodaniem dużych i intratnych zleceń byłoby absolutnie nie fair dla reszty.

Odnośnie punktu numer 3. Bandyci są z grubsza zorganizowani - łączy ich nienawiść pozostałych grup. Poza tym we wszystkich częściach gier mają oni swoich przywódców, a Samotnicy nie. Opór, zanim mi zaprzeczycie, to frakcja opierająca się na samotnych stalkerach, ale nie będąca ich reprezentacją. Nic nie stoi na przeszkodzie ( jak mniemam, pan Haczyk musiałby mnie tutaj poprawić ), by grupa Samotników ( albo i GM ) zorganizowała własną grupę i przyjęła, po konsultacjach z administracją, tą samą mechanikę co reszta. W innym wypadku ciężko tu mówić o jakimkolwiek poziomie organizacji - kilku stalkerów ginie, kilku przychodzi na ich miejsce. Jeśli bandyci będą ich atakować, to sami będą też ponosić straty, ciężko mi się tutaj dopatrzyć jakiegoś zaburzenia w balansie.

Ezechiel napisał:Also, skoro zakładamy istnienie NPC-ów, dlaczego nagle uznajemy, że najemnicy muszą wykonywać zlecenia?
Dlatego, że większość zleceń będzie opłacana z funduszy frakcji ( nie licząc sesji fabularnych takich jak ta obecnie planowana w Rostoku, to jest wyjątek i niewątpliwie omawiany będzie z mistrzami gry ). Prościej - jeśli zarządca chce zachęcić swoich podwładnych do wykonywania swoich zadań, wykłada pieniążki z własnego skarbca. Najemnicy dostają ( większe ) pieniądze SPOZA frakcji, od kontrahentów, ewentualnie od innych ugrupowań w Zonie. Wolność i Powinność są stale finansowane "przez kogoś", bandyci to samotnicy z dodatkiem rabunku, Monolit to... Monolit. Najemnicy, jak wspomniane było wyżej, nie są zorganizowani, nie mają jednego konkretnego celu i jednej korporacji, której zależy na ich panowaniu w Zonie. Wręcz przeciwnie, to konglomerat ludzi służących RÓŻNYM interesom, zebranych do kupy zapewne dlatego, że tak łatwiej bronić się przed Zoną. Dlatego płaci im się od zadania i stąd nacisk, żeby zachowywali się jak najemnicy a nie jak wojsko.

Ezechiel napisał: Żołd? Co takiego?
Ponownie, przykład. Równie dobrze rozchody można przypisać utrzymaniu ludzi - jedzenie, medykamenty, amunicja itd. Jeśli ktoś chce, może żołd olać - nic nie stoi na przeszkodzie, aczkolwiek wydaje mi się, że ma on sporo sensu - po co inaczej dołączać do frakcji. Tak - ideologia i wyposażenie to doskonałe zachęty, ale każdy człowiek w Zonie przybył do niej z chęci zysku. Jeśli frakcja nie oferuje pieniędzy za ślęczenie na warcie, to po odejściu z niej są na minusie - zmarnowali czas, nie zyskując nic w zamian. Ale to dywagacje, niech każdy robi jak mu się podoba.

A i system jest bardzo uproszczony, jeśli chodzi o "automatyzację". Wystarczy tylko, by moderator działu frakcji raz na/[uchwalona jednostka czasu] edytował post, zmieniając liczebność frakcji i jej budżet zależnie od obecnych przychodów. Ewentualnie wykonał kilka dodawań i odejmowań by zakupić/wyszkolić nowych ludzi.

Przepraszam jeśli wydałem się zbyt salty, liczę że rozwiałem chociaż trochę wątpliwości i polecam czekać na Stasa, na pewno będzie w stanie odnieść się do niektórych punktów bardziej elokwentnie. Tutaj mam na myśli szczególnie Haczyka, do którego nawet nie fikam.
Powrót do góry Go down
Drugi
Liczba postów : 289
Join date : 16/08/2018
avatar
Ważniak napisał:Odnośnie punktu numer 3. Bandyci są z grubsza zorganizowani - łączy ich nienawiść pozostałych grup. Poza tym we wszystkich częściach gier mają oni swoich przywódców, a Samotnicy nie. Opór, zanim mi zaprzeczycie, to frakcja opierająca się na samotnych stalkerach, ale nie będąca ich reprezentacją. Nic nie stoi na przeszkodzie ( jak mniemam, pan Haczyk musiałby mnie tutaj poprawić ), by grupa Samotników ( albo i GM ) zorganizowała własną grupę i przyjęła, po konsultacjach z administracją, tą samą mechanikę co reszta. W innym wypadku ciężko tu mówić o jakimkolwiek poziomie organizacji - kilku stalkerów ginie, kilku przychodzi na ich miejsce. Jeśli bandyci będą ich atakować, to sami będą też ponosić straty, ciężko mi się tutaj dopatrzyć jakiegoś zaburzenia w balansie.

Ktoś gdzieś wcześniej wspomniał, że uniwersum forum nie jest ścisłą zrzynką z uniwersum gry. W takim układzie należałoby przyjąć, że i Samotników należy wziąć pod uwagę przy wymyślaniu systemu. Bo jak na razie to wszystko czytam, to zaczynam się zastanawiać, jaki jest w ogóle sens robienia Samotnika. I myślę, że nie tylko mnie takie pominięcie całej grupy odstraszyłoby od dołączenia do niej. I w efekcie mielibyśmy za jakiś czas piękny paradoks: na papierze przewaga Samotników, a stan faktyczny oscylujący koło zera.


___________________
jako head kutas nie mogę tak wybuchać



mowa: color=#336666 | głos
Powrót do góry Go down
Ważniak
Pułkownik
Liczba postów : 15
Join date : 08/08/2018
Drugi napisał:
Ktoś gdzieś wcześniej wspomniał, że uniwersum forum nie jest ścisłą zrzynką z uniwersum gry. W takim układzie należałoby przyjąć, że i Samotników należy wziąć pod uwagę przy wymyślaniu systemu. Bo jak na razie to wszystko czytam, to zaczynam się zastanawiać, jaki jest w ogóle sens robienia Samotnika. I myślę, że nie tylko mnie takie pominięcie całej grupy odstraszyłoby od dołączenia do niej. I w efekcie mielibyśmy za jakiś czas piękny paradoks: na papierze przewaga Samotników, a stan faktyczny oscylujący koło zera.


A więc zafunduję cytaty z forum, nie z wiki stalkera.

Stalkerzy to neutralne jednostki, które Zonę przeszukują najczęściej w pojedynkę. Indywidualiści, poszukiwacze przygód, którzy często niezwykle cenią sobie niezależność i niepodleganie żadnym zawiłym systemom frakcji.
Podróżują zwykle w samotności bądź w niewielkich grupach, starając się unikać zagrożeń i wplątywania się w walki między innymi organizacjami.
Brak rang ze względu na brak określonej struktury!

I nie, nie zapominam o:
Mimo etykietki samotników, można ich w pewien sposób uznać za frakcję; jeśli trzeba, jednoczą się w celu walki z bandytami bądź zajęcia dla siebie jakiegoś obszaru.

Ten ostatni cytat potwierdza tylko to, co napisałem w poprzednim poście - nikt nie zabroni stalkerom zebrać się do kupy, ale w sami w sobie nie posiadają dość rozbudowanej struktury, żeby uznać ich za frakcję. Jak inaczej dać im przychód pieniędzy i ludzi - kto ma tym zarządzać, gdy nie mają zarządu? Kto ma dowodzić, gdy nie mają dowództwa? Ale przykład:

Bandyci uzyskali dowódcę, który bardzo lubi Excela. Zajmują przejście z Wysypiska do Kordonu i samotnicy nie mają dostępu do lokacji. W tej sytuacji gracz samotnik ( nazwijmy go Jurij ) wyrusza do wioski kotów i podburza lud do akcji. Mistrz gry opisuje mu ilu ludzi zdobył - z uwagi na płomienną przemowę i dużą koncentrację stalkerów przez blokadę, załatwia 20 ludzi, w tym x kotów, x doświadczonych, x weteranów. Razem ruszają na północ, a dowodzenie nad operacją przejmuje stalker ekspert, były żołnierz specnazu. Dochodzi do walki, bandyci zostają wypchnięci z tej części Wysypiska i wszystko wraca jakotako do normy. Stalkerzy się rozwiązują - kryzys zażegnany, do następnego razu Jurij.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
Ważniak napisał:O ile rozumiem sam punkt, tak absolutnie nie rozumiem co wnosi do dyskusji. Propaganda to przykład. Można ją uprawiać lub nie, ludzie dołączają do bandytów, bo mogą. Bo lubią zabijać, lubią kraść, lubią seksowne skórzane płaszcze. Zamiast propagandy mogą zacząć rekrutować z gangów poza Zoną, a zresztą Samotnicy to nie są dobroduszni altruiści. Myślę, że do wielu przemówiłyby obietnice szybkiego zarobku kosztem innych.

Tak, podałem przykład propagandy, ale dalej nie rozumiem dlaczego z tej puli mają być wyłączeni najemnicy i samotnicy? Pomijam już zupełnie fakt, że kompletnie pomijacie sam fakt, że bandyci mogą po prostu takiego "chętnego" odstrzelić i zapominacie o samotnikach, którzy są w konflikcie z bandytami. Innymi słowy, tworzycie mocne niezbalansowanie.

Ważniak napisał:Najemnicy to frakcja sprowadzająca ludzi z zewnątrz, a nie rekrutująca wewnątrz Zony, której członkowie przybyli do Strefy, by wykonywać jakieś konkretne i intratne zlecenia.

No to trochę źle się rozumiemy. Owszem, najemnicy rekrutują się z zewnątrz, ale nie ZA PIENIĄDZE GRUPY. Gdzie jest tam napisane, że rekrutuje ich grupa? Oni przebywają w niej, by mieć względną ochronę, stanowić siłę i nie dać sobie wpierdolić. To jest małżeństwo z rozsądku, a nie firma w stylu PMC.

Ważniak napisał:Ale, jako że nie każdemu chce się "bawić w tabelki", to frakcja tak czy siak przetrwa. Nic nie stoi w końcu na przeszkodzie, by budżet frakcji rósł nawet wtedy, gdy gracze gdzieś mają finansjerę - w końcu i tak wykonują oni zlecenia, za które mistrz gry może przelać pieniądze również na frakcję. Gdy komuś w końcu zachce się "bawić" to będzie miał pełen skarbczyk radości do wydawania.

Mój problem nie stanowi fakt, że najemnicy będą niezbalansowani, bo da się to zrobić. Mój problem stanowi fakt, że traktujecie najemników jako firmę, a nie alians podobnych do siebie ludzi o podobnych celach.

Ważniak napisał:Podsumowując - najemnicy to frakcja elitarna, w przeciwieństwie do frakcji "zwyczajnych". Nadanie im mechaniki reszty frakcji, z dodaniem dużych i intratnych zleceń byłoby absolutnie nie fair dla reszty.

Nope, moja propozycja to danie normalnego przyrostu najemnikom i olanie dużych zleceń dla nich lub danie ich wszystkim frakcjom, bo chyba każda z nich ma jakichś zagranicznych sponsorów.

Ważniak napisał:Odnośnie punktu numer 3. Bandyci są z grubsza zorganizowani - łączy ich nienawiść pozostałych grup. Poza tym we wszystkich częściach gier mają oni swoich przywódców, a Samotnicy nie. Opór, zanim mi zaprzeczycie, to frakcja opierająca się na samotnych stalkerach, ale nie będąca ich reprezentacją. Nic nie stoi na przeszkodzie ( jak mniemam, pan Haczyk musiałby mnie tutaj poprawić ), by grupa Samotników ( albo i GM ) zorganizowała własną grupę i przyjęła, po konsultacjach z administracją, tą samą mechanikę co reszta. W innym wypadku ciężko tu mówić o jakimkolwiek poziomie organizacji - kilku stalkerów ginie, kilku przychodzi na ich miejsce. Jeśli bandyci będą ich atakować, to sami będą też ponosić straty, ciężko mi się tutaj dopatrzyć jakiegoś zaburzenia w balansie.

Zaburzenie w balansie jest, bo bandyci dzięki wpływom i rekrutacji mogą szybko przerosnąć samotników siłą bojową + to co napisał Drugi. Pomijanie całej grupy odstręczy ludzi od dołączania do niej, bo po co? Nie dostają hajsu ani nic, to po co?
Przy okazji, fakt. Nie mają przywództwa. Ale muszą się organizować by bronić się przed bandytami. A pamiętajmy, zorganizowanie się =/= wyznaczenie przywództwa. (Chociażby obóz w Kordonie)

Ważniak napisał:Dlatego, że większość zleceń będzie opłacana z funduszy frakcji ( nie licząc sesji fabularnych takich jak ta obecnie planowana w Rostoku, to jest wyjątek i niewątpliwie omawiany będzie z mistrzami gry ). Prościej - jeśli zarządca chce zachęcić swoich podwładnych do wykonywania swoich zadań, wykłada pieniążki z własnego skarbca. Najemnicy dostają ( większe ) pieniądze SPOZA frakcji, od kontrahentów, ewentualnie od innych ugrupowań w Zonie. Wolność i Powinność są stale finansowane "przez kogoś", bandyci to samotnicy z dodatkiem rabunku, Monolit to... Monolit. Najemnicy, jak wspomniane było wyżej, nie są zorganizowani, nie mają jednego konkretnego celu i jednej korporacji, której zależy na ich panowaniu w Zonie. Wręcz przeciwnie, to konglomerat ludzi służących RÓŻNYM interesom, zebranych do kupy zapewne dlatego, że tak łatwiej bronić się przed Zoną. Dlatego płaci im się od zadania i stąd nacisk, żeby zachowywali się jak najemnicy a nie jak wojsko.

Wait. What. Najpierw piszesz, że większość będzie wydawana za ZLECENIA z funduszy frakcji, czyli jakby była właśnie w stylu PMC, a potem, że to luźna organizacja? Co?

Ważniak napisał:Ponownie, przykład. Równie dobrze rozchody można przypisać utrzymaniu ludzi - jedzenie, medykamenty, amunicja itd. Jeśli ktoś chce, może żołd olać - nic nie stoi na przeszkodzie, aczkolwiek wydaje mi się, że ma on sporo sensu - po co inaczej dołączać do frakcji. Tak - ideologia i wyposażenie to doskonałe zachęty, ale każdy człowiek w Zonie przybył do niej z chęci zysku.

Yep, ale zapominasz o ochronie przed innymi Stalkerami, która jest całkiem spoko dealem, no i charakterystyką różnych frakcji. Nie wyobrażam sobie Wolności wypłacającej żołd swoim członkom, już bardziej mi pasuje rozchód na utrzymanie ludzi.

Ważniak napisał:A i system jest bardzo uproszczony, jeśli chodzi o "automatyzację". Wystarczy tylko, by moderator działu frakcji raz na/[uchwalona jednostka czasu] edytował post, zmieniając liczebność frakcji i jej budżet zależnie od obecnych przychodów. Ewentualnie wykonał kilka dodawań i odejmowań by zakupić/wyszkolić nowych ludzi.

Okej, ale co jak będzie na tym stanowisku wakant?

Ważniak napisał:Przepraszam jeśli wydałem się zbyt salty, liczę że rozwiałem chociaż trochę wątpliwości i polecam czekać na Stasa, na pewno będzie w stanie odnieść się do niektórych punktów bardziej elokwentnie. Tutaj mam na myśli szczególnie Haczyka, do którego nawet nie fikam.

Spoko, ja to szanuję. I okej, nawet mnie przekonałeś do pomysłu zleceń zamiast normalnego dochodu. Ale kurwa mać, nie traktujcie najemników jako PMC/firmy wojskowej, tylko jako właśnie luźną grupę. Tyle ode mnie na tę chwilę.
Powrót do góry Go down
Drugi
Liczba postów : 289
Join date : 16/08/2018
avatar
No cóż, chyba się nie rozumiemy. Ja wiem, że Samotnicy nie mają struktur władzy, że to wszystko wolne ptaki, które jedynie czasem nawiązują sojusze. Ale bądźmy realistyczni - jeśli wszyscy dookoła będą dostawać jakieś korzyści za samo tylko bycie w danej frakcji, to nikt Samotnikiem nie będzie chciał zostać. Dlatego, skoro już powstał temat i cały projekt, jak to wszystko ma działać, to uważam, że nie powinno się całej grupy stalkerów, ponoć najliczniejszej w Zonie, pomijać przy tworzeniu całego systemu. COŚ trzeba wymyślić. Sam nie jestem w te wszystkie mechaniczne i strategiczne rzeczy dobry, tbh nigdy mnie to nie interesowało, więc po prostu sygnalizuję istnienie problemu. Imo dość poważnego. Można by pomyśleć o czymś w rodzaju gildii czy czegoś takiego, z jednym lub grupą fabularnie samozwańczych Samotników na czele. Albo po prostu z kimś, wokół Samotnicy samoistnie i dość bezwiednie się skupiają, bo osoba taka, np. ze względu na swoje doświadczenie, wiedzę i kontakty ma po prostu posłuch. Taki Wujek Sam czy tam Jurij, do którego chodzisz robić interesy, bo on zawsze coś wie, zawsze coś słyszał, a jak gówno wpada w wentylator, to i płomienną przemowę wygłosić może. Ziomek, który nie wydaje rozkazów (zasada braku struktur i niebycia frakcją zostaje zachowana), ale jest na tyle szanowany, że i tak większość Samotników się podporządkowuje (a więc można ich włączyć do tego całego systemu).

___________________
jako head kutas nie mogę tak wybuchać



mowa: color=#336666 | głos
Powrót do góry Go down
Szczeniak
Likwidator
Liczba postów : 166
Join date : 21/05/2018
avatar
No cóż, chyba się nie rozumiemy. Ja wiem, że Stalkerzy nie mają struktur władzy, że to wszystko wolne ptaki, które jedynie czasem nawiązują sojusze. Ale bądźmy realistyczni - jeśli wszyscy dookoła będą dostawać jakieś korzyści za samo tylko bycie w danej frakcji, to nikt Samotnikiem nie będzie chciał zostać. Dlatego, skoro już powstał temat i cały projekt, jak to wszystko ma działać, to uważam, że nie powinno się całej grupy stalkerów, ponoć najliczniejszej w Zonie, pomijać przy tworzeniu całego systemu. COŚ trzeba wymyślić. Sam nie jestem w te wszystkie mechaniczne i strategiczne rzeczy dobry, tbh nigdy mnie to nie interesowało, więc po prostu sygnalizuję istnienie problemu. Imo dość poważnego. Można by pomyśleć o czymś w rodzaju gildii czy czegoś takiego, z jednym lub grupą fabularnie samozwańczych Samotników na czele. Albo po prostu z kimś, wokół Samotnicy samoistnie i dość bezwiednie się skupiają, bo osoba taka, np. ze względu na swoje doświadczenie, wiedzę i kontakty ma po prostu posłuch. Taki Wujek Sam czy tam Jurij, do którego chodzisz robić interesy, bo on zawsze coś wie, zawsze coś słyszał, a jak gówno wpada w wentylator, to i płomienną przemowę wygłosić może. Ziomek, który nie wydaje rozkazów (zasada braku struktur niebycia frakcją zostaje zachowana), ale jest na tyle szanowany, że i tak większość Samotników się podporządkowuje (a więc można ich włączyć do tego całego systemu).

Jak na moje to tym można się zająć, to jest "dobrym wujkiem samotników". Robimy zaraz misję pod przejęcie Rostoku, to ma być neutralne terytorium; myślę, że zakręcenie czegoś takiego wokół bardziej konkretnej lokacji niż wioska kotów byłoby dobrym wyjściem.

Also
Byłbym wdzięczny, gdyby moja propozycja z poprzedniej strony nie była zlewana. Zaprawdę powiadam: jedno to rzeczy wynikające z uniwersum a drugie to te wynikające z faktu, że to forum do roleplayu a nie gra komputerowa. Gramy z ludźmi, nie ze sztuczną inteligencją.
Powrót do góry Go down
Stanislaw Bodrow
Doradca
Liczba postów : 32
Join date : 09/08/2018
Co do ostatnich kilku postów - to czy Najemnicy stanowią prywatną organizację militarną, czy też są jedynie zbieraniną stalkerów powinno zależeć wyłącznie od Najemników z naszego forum, bo w końcu to ich frakcja. Przy opracowywaniu projektu kierowaliśmy się tą pierwszą opcją, ale nie widzę żadnych przeszkód, aby to zmienić.

Jeżeli chodzi o samotników, w moim mniemaniu jest nim każdy, kto trafi do Zony, a nie należy do frakcji, więc ich przyrost jako NPC jest stabilny. Ktoś wspomniał, że w przypadku gdy Samotnicy nie są frakcją, a jedynie luźną zbieraniną stalkerów, żaden użytkownik nie będzie chciał samotnika odgrywać. Chciałbym zauważyć, że po pierwsze frakcje takie jak Wolność i Powinność powstały po to aby zrzeszać stalkerów i zapewniać im bezpieczeństwo, po drugie przynależność do nich wiąże się z pewnymi obowiązkami, a po trzecie korzyści finansowe i sprzętowe płynące z przynależności do frakcji wcale nie są takie wysokie (no chyba że mowa o najemnikach, którzy według opisu znajdującego się na naszym forum dysponują lepszym niż inne frakcje sprzętem). Tak więc jeżeli ktoś ceni sobie swobodę, pozostanie samotnikiem. W temacie zostało już wspomniane, że nie ma żadnych przeszkód dla zakładania przez samotników większych czy mniejszych grup (które, jak podejrzewam, mogłyby stopniowo przeradzać się w nowe frakcje).

Zauważyłem też duże obawy przed pozyskiwaniem przez frakcje zasobów finansowych. W moim mniemaniu pieniądze frakcyjne i prywatne konta graczy powinny być od siebie rozdzielone. Do tej pory nawet nie przyszło mi do głowy, że jakiś członek frakcji mógłby przyjść do kwatermistrza i wziąć sobie od niego, powiedzmy, pół frakcyjnych zasobów pieniężnych, a o ile dobrze zrozumiałem - z tego wynikały powyższe obawy.

Projekt przedstawiony w pierwszym poście tego tematu jest propozycją wystosowaną przeze mnie i Ważniaka do reszty użytkowników forum. To, że jest propozycją oznacza, że podlega dowolnym zmianom na rzecz wygody zainteresowanych graczy. W mojej opinii napisałem na jego temat już dostatecznie dużo, aby dokładnie wyjaśnić założenia jego działania, dlatego zostawiam go teraz w Waszych rękach (jednak w razie pytań nadal służę pomocą, prosząc jednak o czytanie całej dyskusji). Zanim jednak to uczynię, pragnę przypomnieć że "mechanika" na forum RP PBF nie jest sztywnym zbiorem zasad jak w grze planszowej czy komputerowej, w końcu rozgrywka posuwa się do przodu przez pisanie postów fabularnych, w których nie jesteśmy ograniczani przez zaprogramowane algorytmy. Każde posunięcie frakcji, grupy, czy samotnych stalkerów, niezależnie czy wykorzystujemy jakąś mechanikę, czy też nie, możliwe jest do przedyskutowania z Mistrzem Gry, czy Administratorem i wprowadzeniem zmian jeżeli będzie to uzasadnione.
Powrót do góry Go down
Sponsored content
Powrót do góry Go down
 
Projekt Systemu Zarządzania Frakcją
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 4Strona 3 z 4 Previous  1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
To the North :: Cmentarzysko :: Archiwum organizacyjne-
Wymiana Bannerami



aegyoNorthland HighschoolAbsitOmenHogwartDreamBlackButlerBleach OtherWorldDragon Ball New Generation Rebornover-undertaleVampire KnightVampire Kingdom