Share | 
 

 Bar

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Czarny Stalker
Admin
Liczba postów : 350
Join date : 19/05/2018
avatar
PisanieTemat: Bar


Brak zagrożenia

Na dobrą sprawę jedyny tego typu przybytek w Chabnem, więc własnej nazwy nie potrzebował, jednak klimat jaki się w nim wytworzył od razu sprawił, że określenie "Mordowni" natychmiast do niego przylgnęło. Alkohol leje się tu litrami, pijackie burdy są na porządku dziennym, a spokój panuje jedynie gdy barman pozwoli oglądać wyświetlany na jednej z murowanych ścian mecz. Wnętrze jest ciemne, zadymione i nieco ponure, a lokal poza wiecznie uchylonymi, sporymi metalowymi drzwiami nie posiada okien. Wszystko dlatego, że znajduje się w piwnicach baru "Racuszek" niczym jego ukryty przed światem zły brat bliźniak. Wejście znajduje się na tyłach pawilonu i gdyby nie neon nad wejściem to nikt nie zwróciłby na niego uwagi. Restrykcyjnie przestrzegana jest kwestia pełnoletności.

Powrót do góry Go down
Aristow
Charakterniak
Liczba postów : 116
Join date : 10/08/2018
avatar
PisanieTemat: Re: Bar
To był dobry dzień, by umrzeć, mój synu.
Albo chociaż odpowiedni do tego, żeby się po ludzku i zwyczajnie napierdolić. Celebrować to, że nadal się żyło. Że nic jeszcze nie zdążyło biedaka pożreć, że nadal miał siły i możliwości, by penetrować najgłębsze czeluści Zony i maltretować każdego, kto mu się nie podobał.
Aristow nie wybierał się, jak na razie, głębiej. Siedział sobie grzecznie na dupie przy granicy i rozkoszował cudem życia. Krzywił się na smak wódki i wygłaszał sobie mniej i bardziej kontrowersyjne opinie na wszystkie pojawiające się nieopodal tematy. Z czasem przestał się tak namiętnie udzielać i ewidentnie zaczął szukać zaczepki.
Przysiadł przy barze, wypił kieliszek wódki sam ze sobą i powolutku obracał nóż w dłoni, lustrując otoczenie wzrokiem. Czekał na bodziec. Na krzywe spojrzenie. Na niepochlebny komentarz. Kurwa, na cokolwiek.

___________________
kiszę ogóra cichym szeptem swoich myśli




Mowa: #8c7d5d
MG: #967631
Powrót do góry Go down
Astrid
Oddział specjalny
Liczba postów : 11
Join date : 11/08/2018
avatar
PisanieTemat: Re: Bar
Speluny emanowały taką jakąś swoistą pijacką aurą, a takowym dość trudno się oprzeć. No, przynajmniej w przypadku Astrid. Brunetka bez zbędnych ostentacji znalazła się przy wejściu, by zaraz niczym kot wśród półmroku przemieścić się w pobliże baru, przy którym ulokowała swój tyłek, wybierając rzecz jasna miejsce możliwie jak najdalej od pijackiego zgiełku. Jeden, chlust, dwa chlust. Subtelna dłoń otarła resztki gorzały z ust, uderzając w blat. Nie wywołało to większego poruszenia - z zapitych mord uchodziła salwa jęków, krzyków i śpiewu, co układało się w cudowną pijacką symfonię. Jej spojrzenie przelotnie omiotło bawiącego się nożem faceta, by na nowo zatrzymać się na kieliszku, który ku jej uciesze był znowu pełny. Blade palce zaczęły stukać o zniszczone drewno. Coś wisiało w powietrzu. Albo ktoś zaraz będzie.
Powrót do góry Go down
Aristow
Charakterniak
Liczba postów : 116
Join date : 10/08/2018
avatar
PisanieTemat: Re: Bar
Coś wisiało w powietrzu, Aristow również to wyczuwał. Każda komórka jego ciała sygnalizowała mu przyszłą apokalipsę, spięte mięśnie tylko przygotowywały się do ataku, oczy lustrowały uważnie otoczenie w poszukiwaniu potencjalnego zagrożenia, palce wciąż i wciąż nie zatrzymywały się na rękojeści noża.
Atmosfera gęstniała niemal z każdą kolejną minutą, oblepiała siedzących w środku i wyciszała stopniowo rozmowy. Nie zmyłaby jej woda, nie zmyłaby jej wódką - mogła zostać polana i odprawiona tylko i wyłącznie krwią. Pozostawało tylko jeszcze jedno pytanie: czyją?
To pytanie jednak nie pozostawało zbyt długo bez odpowiedzi. Siedział tak dalej. Chwilę, dwie. Aż nadeszła apokalipsa. Aristow widział ją wprawdzie, gdy nadciągała. Gdy zsuwała się ze stołka i ruszyła przed siebie. Jak kołysała biodrami. Zignorował to i uniósł w górę swój kieliszek, żeby się napić. Dla odmiany - z bramanem.
Wtedy go potrąciła. Wtedy wódka się trochę z kieliszka ulała, prosto na wysłużony i pocięty blat. Aristow cały wieczór na to czekał. Kieliszek roztrzaskał się o podłogę.
- Jak chodzisz, ślepa kurwo? - zawarczał niczym kopnięty kundel.

___________________
kiszę ogóra cichym szeptem swoich myśli




Mowa: #8c7d5d
MG: #967631
Powrót do góry Go down
Astrid
Oddział specjalny
Liczba postów : 11
Join date : 11/08/2018
avatar
PisanieTemat: Re: Bar
Tak, działanie wazopresyny zostało zaburzone. Tak, musiała iść do łazienki. Nie wypiła jeszcze na tyle, aby się chwiać, wprawdzie powiedziawszy to nie była nawet namiastka jej możliwości. Jak na kobietę mogła pochwalić się całkiem mocnym łbem, tak więc w piciu wolała raczej męskie towarzystwo. Brnąc dziarsko przed siebie, Astrid nie zauważyła stołka, o który zahaczyła nogą, czego skutki mógł odczuć jego dzierżyciel. I jak pomyślała, tak też się stało - i to akurat musiała przyjebać w krzesło, na którym spoczywał sobie ten brodaty dziwak. Mimo to chciała rzucić krótkim przepraszam, jednakże ofiara jej potrącenia uprzedziła ją w słowach i to dość ostro. Twarz Astrid wyraziła gamę emocji - od zdumienia, przez zdziwienie po narastającą złość. I jeszcze okres do tego, japierdole.
- Nie moja wina, że rozkładasz się przy tym barze jak dziwka za 100 rubli. - rzuciła ostro, mierząc go zmrużonymi oczami. Pewnie kolejny najebczyk. Nie chcąc tracić czasu, na nowo ruszyła przed siebie namierzając drzwi prowadzące do obskurnej toalety.
Powrót do góry Go down
Aristow
Charakterniak
Liczba postów : 116
Join date : 10/08/2018
avatar
PisanieTemat: Re: Bar
Nikt nie powinien potrącać Aristowa. Na niego nawet patrzeć krzywo zwyczajnie nie wypadało, bo za podobne przewinienia sypały się na podłogę zęby. Czasami łuski - choć tych zwykle było mu jednak szkoda na byle popychadła z Chabne. W takich malutkich bataliach zwykł posiłkować się ostrzem noża, ewentualnie pięścią, było to równie efektywne.
Mało kto pośród miejscowych chciał mieć utarczki ze stalkerami, wszyscy wiedzieli, że byli to ludzie w pewien sposób niezrównoważeni. Kto normalny wchodziłby do Zony? Kto chciałby tam mieszkać? Żyć? Kto o zdrowych zmysłach próbowałby ją zrozumieć, okiełznać i badać własnymi rękami?
Ci ludzie, którzy tam tak uparcie wracali, mieli w spojrzeniach i twarzach to wszystko wyryte. Tę twardość, zimno i, mimo wszystko, bezwzględność.
Ona, ta ślepa kurwa, nie musiała o tym wszystkim wiedzieć. Nie była stąd. Słychać to było w jej akcencie, widać było w ruchach.
Ale nie pozwolił jej odejść. Poderwał się ze swojego miejsca i złapał ją za łokieć. Pokręcił powoli głową, mrużąc jadowite zielone ślepia.
- Nie tak. Ładnie przeproś.

___________________
kiszę ogóra cichym szeptem swoich myśli




Mowa: #8c7d5d
MG: #967631
Powrót do góry Go down
Sponsored content
PisanieTemat: Re: Bar
Powrót do góry Go down
 
Bar
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
To the North :: Świat :: Chabne :: Dzielnica mieszkalna-
Wymiana Bannerami



aegyoNorthland HighschoolAbsitOmenHogwartDreamBlackButlerBleach OtherWorldDragon Ball New Generation Rebornover-undertaleVampire KnightVampire Kingdom